Artykuły -> Pandemia wirusa porównanie realiów i fikcji w Olbrzymie

Pandemia wirusa COVID-19 i hormurii - porównanie realiów i fikcji w Olbrzymie

Pandemia koronawirusa Covid-19, porównanie do pandemii wirusa grypy hiszpanki z 1919 r. i obrzydliwe spekulacje o wykorzystaniu wirusów do zbrodniczych celów w tym podboju planet tak jak w powieści Olbrzym

Oczywiście artykuł ten powstał w odpowiedzi na pandemię wirusa Covid-19. Zestawię w nim jednak wirusa hormurii będącego przyczyną zagłady ludzkości w powieści Olbrzym z Covid-19 na tle historii walki z śmiercionośnym wirusem grypy hiszpanki z przełomu 1918/1919 oraz jego skutkami politycznymi, demograficznymi, gospodarczymi oraz jako zastosowanie do zbrodniczych celów.

Przenoszenie i śmiertelność koronawirusa covid-19 i grypy hiszpanki H1N1

Covid-19 jest to wirus wysoce specyficzny ponieważ charakteryzuje się niespotykaną jak na ostatnie lata śmiertelnością, która według różnych szacunków wynosi od 1% do nawet 6%. Jako jednak, że dane pochodzą z różnych krajów, z różnych populacji chorych pod względem wiekowym i różnej jakości służby zdrowia to trudno o jednoznaczne określenie tej śmiertelności. W dodatku w przypadku masowych zachorowań liczących w miliony chorzy nie mogliby liczyć na taką opiekę medyczną jak w chwili obecnej i śmiertelność niewątpliwie tylko z tego powodu będzie wyższa.

Niewątpliwie jednak śmiertelność, chociaż conajmniej 10 razy większa niż przy zwykłej grypie, nawet nie zbliża się do "wyniku" grypy hiszpanki, która zaatakowała świat w 1918 r. i 1919 r. Hiszpanka, podobnie jak Covid-19, wywoływała zapalenie płuc, które zabijało w kilka dni. Śmiertelność hiszpanki w niektórych falach wynosiła nawet 30%. Hiszpanka według różnych źródeł zabiła od 25 do 100 milionów ludzi i zachorowało na nią 500 milionów ludzi co stanowiło wtedy ponad jedną trzecią ludności świata. I pamiętajmy, że było to w czasach kiedy urbanizacja (czyli odsetek ludności, który mieszkał w miastach) była znacznie niższa co ograniczało przenoszenie choroby. W USA wynosiła 50%, w Japonii 40%, a średnio dla świata około 20%. Obecnie urbanizacja w USA to 85%, w Japonii ponad 90%, a na świecie blisko 60%. Czyli dla świata ludzie są 3 razy bardziej skupieni. W 1919 r. podróże lotnicze były niemal nieistniejące. Pierwsza linia lotnicza, która oferowała loty lokalne powstała w 1919 r. i ten rodzaj transportu przez długie lata był zarezerwowany dla najbogatszych. Dla porównania w 2019 r. było 4,5 miliarda pasażerów linii lotniczych. Mimo braku lotów na grypę hiszpankę zachorowało ? ludzkości i w większości w krajach rrozwiniętych.To jak będzie z Covid-19, czy ona również, jak zresztą zasugerowała Kanclerz Merkel, obejmie miliony. Na razie wszystko na to niestety wskazuje.

Wirus Covid-19 ma więc obecnie o wiele groźniejsze możliwości rozprzestrzeniania się niż grypa hiszpanka, a do tego sprzyja mu bezobjawowość przez bardzo długi czas dochodząca nawet do 21 dni. Hiszpanka powalała na kolana o wiele szybciej co pozwalało izolować chorego. Gdyby przenieść zachorowalność hiszpanki na Covid-19 to zachoruje około 2,3 miliarda ludzi i umrze z tego (jak obrazują dane z 15 marca 2020 czyli dnia napisania tego artykułu) 3% pacjentów czyli około 70 milionów ludzi. To dużo, ale nie więcej niż hiszpanka według najgorszych szacunków.

Kogo zabija Covid-19, a kogo zabijała hiszpanka

Bardzo ciekawe jest, że grypa hiszpanka nie zabijała najsłabszych oraz ludzi z chorobami współistniejącymi oraz najstarszych jak jest z koronawirusem Covid-19. Wirus grypy hiszpanki powodował krwotoczne zapalenie płuc, od którego umierali głównie ludzie młodzi w wieku 20-49 lat, a więc ci, którzy w populacji mają najsilniejszy układ odpornościowy. Atak układu odpornościowego na osłabione krwotocznym zapaleniem płuca był tak silny, że je niszczył i zabijał pacjenta. Oczywiście medycyna nie była wtedy tak rozwinięta jak teraz i ludzie umierali również na bakteryjną odmianę zapalenia płuc. Teraz by na nie nie umarli dzięki szerokiemu dostępowi do antybiotyków. Niestety podczas tak masowego stosowania silnych antybiotyków, często pewnie antybiotyków ostatniej szansy, niemal natychmiast doszłoby do wyhodowania jakiejś mega super giga odpornej bakterii, która mogłaby zabić więcej ludzi niż sam wirus. Trzeba też pamiętać, że hiszpanka działała w środowisku ludzi młodszych. Teraz mamy o wiele większy odsetek ludzi starszych szczególnie w krajach rozwiniętych, generalnie słabszych i z wieloma chorobami przewlekłymi i cywilizacyjnymi jak cukrzyca, otyłość, miażdżyca, nadciśnienie, które znacząco osłabiają odporność.

Co to jest wirus?

Wirusy to bardzo ciekawe elementy naszego otoczenia. Nie są ona ani żywe, ani martwe. Istnieją tylko po to by się namnażać. Kiedy się nie namnażają czekają, aby się namnażać. Ewolucyjnie naukowcy nie bardzo wiedzą skąd się wzięły. Dlaczego nie są ani żywe ani martwe? Nie spełniają definicji żywego organizmu. Nie mają całej infrastruktury, żeby żyć i bez żywiciela nie zachodzą w nich żadne procesy, które możnaby było nazwać życiem. Są mikro pasożytem, który jednak nie chce współistnieć ze swoim żywicielem, ale istnieje tylko po to, by go zniszczyć wykorzystując do tego jego infrastrukturę. Jak jakaś obrzydliwa rasa obcych przemierzająca galaktyki tylko po to by niszczyć. Fascynujący i obrzydliwy jednocześnie pomysł na życie i przetrwanie.

Wirusy są bardzo małe i przez większość swojego niby-życia przebywają w formie przetrwalnikowej zwanej wironami. Taki wiron to po prostu kawał kodu DNA albo RNA, który jest owinięty dla bezpieczeństwa w pancerzu z białka i tłuszczu. Kiedy dotrze do swojej ofiary, czyli pojedynczej komórki to wnika do niej lub wstrzykuje do środka swój kod genetyczny. Kiedy już to zrobi zainfekowana komórka staje się komórką zombi, która nie robi nic innego tylko produkuje inne wirusy aż jest ich tak dużo że od niech pęka i wirusy wysypują się i zaczynają szukać kolejnej ofiary. Szatańska strategia przetrwania, prawda? Jaki w tym w ogóle jest cel poza przetrwaniem? Jak taki na wpół-żyjący byt sam się ewolucyjne zaprojektował?

Wirusy zamiast wojny - chora spekulacja

Historia gospodarcza pokazuje, że wszelkie narosłe problemy gospodarcze gospodarki rynkowej rozwiązywała wojna. Rosła produkcja, zyskiwał kapitał, państwa wydawało dużo pieniędzy na zbrojenia, ludzie pracowali i mieli cel, propaganda działała. Bogacili się bogaci. Udzielali pożyczek i budowali przemysłowe imperia. Kiedy nastawał pokój trzeba było odbudować tych zniszczonych. Znowu udzielano pożyczek, kapitał zyskiwał ,a ludzie pracowali, by w końcu żyć spokojnie, aż do kolejnej wojny. Tym bogatym nigdy nic nie groziło a po wojnie wychodzili jeszcze potężniejsi. Rozwarstwienie społeczne rosło. Koncentracja bogactwa rosła. Bomby atomowe zmieniły wszystko. Wojny między znaczącymi graczami posiadającymi broń nuklearną były nie do pomyślenia. Usa wygenerowało parę małych wojen na prośbę koncernów zbrojeniowych. Swoje wojny miała Wielka Brytania i Francja. Tą drogą poszła też Rosja atakując kilka pomniejszych narodów z którymi sąsiadowała, ale wszystkie te działania nie są w stanie wygenerować takich impulsów i takich strat w infrastrukturze jak porządna wojna światowa. Wojna jest niemożliwa więc może spróbować czegoś innego. Może oczyścić gospodarkę w inny sposób? Może wirus?

Nie jest tajemnicą, że gospodarki wszystkich krajów rozwiniętych i wielu rozwijających się są obciążone partycypacyjnymi systemami emerytalnymi oraz powszechnymi systemami opieki zdrowotnej w której 10% najstarszych i najbardziej schorowanych pacjentów generuje 80% kosztów. Kiedyś te systemy działały, bo więcej było młodych niż starych. Teraz starych jest więcej niż młodych i będzie ich jeszcze więcej. Przy powszechnej i darmowej służbie zdrowia, coraz dłuższym życiu na emeryturze koszty dla budżetów rozwiniętych państw opiekuńczych są coraz wyższe co spowoduje zwiększenie podatków. To spowoduje niewątpliwe obniżenie konkurencyjności tych krajów (a może nawet bankructwo) w stosunku do krajów z młodą piramidą takich jak Brazylia, Meksyk, Indie i jeszcze Chiny (ale już niedługo).

Nietrudno sobie wyobrazić neofaszystowską grupę, której celem jest uwolnienie "białego człowieka" od skutków jego nadopiekuńczego humanizmu. Wystarczy tylko jeden sponsor z jedynie kilkoma milionami euro i bez problemu można zacząć eksperymenty. Wirusy grypy są ogólnie dostępne, sprzęt jest tani, a wiadomo że trzech ideologicznie nastawionych ludzi będzie pracować wydajniej i ofiarniej niż trzydziestu zwyklaków pracujących dla pensji od 8 do 16. Wirus Covid-19, który ma 3% śmiertelność dla całości populacji, będzie miał 40% śmiertelność dla ludzi powyżej 65 roku życia i 80% śmiertelność dla ludzi obciążonych dodatkowo chorobami cywilizacyjnymi. Gdy zarazi się się nią miliony starszych ludzi będzie miało to wręcz transformacyjny, gigantyczny efekt dla gospodarek obciążonych odwróconą piramidą demograficzną. Góry pieniędzy zostaną uwolnione i będą mogli zrobić z nich użytek politycy i bliscy rządzącym przedsiębiorcy. Dzięki takim środkom można wywołać bum urodzeniowy i stworzyć dla matek takie warunki socjalne i medyczne, że dzietność eksploduje. To może być chory sen nowych Hitlerów, którzy pociągną za sobą innych.

Ile to będzie pieniędzy? Weźmy na przykład Polskę, która przecież nie jest taka stara. Na emerytury i renty wydaje się 240 miliardów złotych. Na opiekę nad emerytami i rencistami kolejne 100 miliardów. Jeżeli śmiertelność wynosi 50% to uwolnione zostanie około 200 miliardów złotych rocznie. Do tego nastąpi transformacja polityczna. Wiadomo przecież, że radykalne pomysły bliskie faszyzmowi i komunizmowi bliskie są ludziom młodym. Niestety dzięki technologii informatycznej i wojskowej te systemy mogą wrócić i zniewolić lub zniszczyć świat.

Wirus i inwazja obcej cywilizacji

W powieści Olbrzym założyłem, że nie ma lepszego sposobu do podboju (lub innych wrażych działań) obcej cywilizacji niż wirusy. Wirus jest tani i łatwo go podrzucić w meteorycie. Nie wydaje mi się, by cywilizacje dokonywały inwazji za pomocą statków kosmicznych i środkami konwencjonalnymi ("Wojna Światów", "Wieczna Wojna", "Gra Endera" i wiele, wiele innych space oper i hard science fiction ) ani nawet środkami biologicznymi wyhodowanymi na ziemi (chociaż to bardziej logiczne) jak na przykład w "All you need is kill" Sakaruzaki tylko wykorzystaliby wyhodowane przez siebie, lub zmodyfikowane wirusy ziemskie. Wszystko co musieliby zrobić to zrzucić wirusa na Ziemię (deszcze małych meteorytów) i czekać aż ich odpowiednia liczba znajdzie się w ciałach ludzi.

Taki właśnie los spotkał naszą planetę w Olbrzymie. Obcy zrzucili zmodyfikowanego wirusa na Ziemię, zainfekowali nim niemal całą populację ludzkości i uruchomili wirusa fazowo. Fazowo dlatego, by instalacje, szczególnie nuklearne i wielkie zakłady przemysłowe nie doprowadziły do zniszczenia planety lub jej zatrucia. Tego przecież nie chcieli. Obcy chcieli planety taką jaka jest, ale bez ludzi. Czuwali jednak by zestrzelić międzykontynentalne rakiety balistyczne w przypadku globalnej wojny. W pierwszej fazie wirus uaktywnił się u ponad 70% populacji i większość ludzi zabił. U części jednak doprowadził do zmian w mózgu czyniąc z nich część planu opanowania planety. Wirus, który ludzie nazywali hormurią ( połączenie słów hormony i furia) nie tylko replikował się w komórkach właściciela, ale przede wszystkim za pomocą układu hormonalnego (swoisty chemiczny panel sterowania organizmu) uszkadzał mózg i czynił z człowieka drona reagującego niepohamowaną agresją na inne istoty nie emitującej określonej aury hormonalnej. Innymi słowy, gdy wirus dokonał zmian w organizmie (głównie za pomocą hormonów) transformował człowieka w bezmyślne, agresywne zwierzę. Ci, którzy nie zarazili się hormurią nazywali ich degeneratami albo dege. Podczas tej transformacji słabe fizycznie, stare i chore osobniki umierały. Ci, którzy pozostali przy życiu zabijali ludzi, którzy nie byli zarażeni hormurią lub byli zarażeni, ale wirus się jeszcze u nich nie aktywował. Druga i trzecia fala epidemii hormurii dokończyły dzieła zniszczenia. Śmiertelność 70% i przemiana 29%. Przeżyli nieliczni i byli już bez znaczenia. Dopiero wtedy statki obcych wylądowały na powierzchni Ziemi.

W Olbrzymie jednak wirus nie został przez nich stworzony, żeby podbić planetę. Dlaczego więc zrobili to co zrobili. Przeczytajcie i się dowiedzcie:)

autor@olbrzym.com.pl