Olbrzymopedia -> Olbrzym (Riese)

Poniższy tekst stanowi fragment wywiadu z głównodowodzacym Olbrzymem kilka lat przed wybuchem pierwszej fali epidemii hormurii:

- Panie generale, proszę w kilku słowach powiedzieć, po co nam ten Olbrzym.

- To ośrodek badawczo-szkoleniowy i miejsce stacjonowania dla siedmiu samodzielnych batalionów Wojska Polskiego. Potrzebny nam jest z tego samego powodu, co wojsko. Wie pani. Na wszelki wypadek. Jakby stało się najgorsze.

- Wojna?

- Tak. Wojna i inne wydarzenia, które wymagają interwencji.

- A skąd taka nazwa?

- To nazwa nadana przez media. Pani redaktor na pewno lepiej to wytłumaczyć. Dla nas to kolejna JW. Ma swój numer porządkowy. Tylko lokalizacja jest szczególna.

- Proszę panie generale, niech pan odpowie, skąd ta nazwa.

- Podczas drugiej wojny światowej Niemcy rozpoczęli w tej samej lokalizacji budowę kompleksu podziemnych pomieszczeń i korytarzy. Prace nie zostały zakończone. Nazwali cały kompleks Riese. Po polsku znaczy to Olbrzym. Przecież pani to wie.

- Po co nam taki kompleks teraz Polsce? Mamy 2032 rok tworzy się Armia UE, Rosja stanowczo oświadczyła, że akceptuje przebieg wszystkich granic w Europie.

- Akceptuje do momentu, kiedy znowu je zmieni.

- Pan myśli, że będzie wojna?

- Wojsko istnieje na wypadek wojny.

- A dlaczego wydawać tyle pieniędzy na drążenie tuneli? Osiem miliardów złotych. Nie lepiej wydać ich na rozwój nauki?

- To nie jest pytanie do mnie Pani redaktor.

- Pan się denerwuje?

- Nie.

- A dlaczego w tym miejscu? Czy to prawda, że to z powodu bliskości Niemiec i Czech? Każdy atak jądrowy w tym miejscu byłby niemal jednoczesnym zaatakowaniem Niemiec. Na to liczycie?

- Nie ma głowicy, która mogłaby zniszczyć kompleks. Teren jest rozległy i bardzo głęboko pod ziemią. Wydrążony w litej skale. Nie został wybrany z powodu bliskości Niemiec. Został wybrany z powodu niskiej gęstości zaludnienia i dobrych warunków geologicznych do budowy takich umocnień.

- Miejscowi mówią, że jeszcze podczas poprzedniej rozbudowy dokopano się do ukrytych korytarzy i hal, które Niemcy starali się ukryć po wojnie.

- Natknięto się na kilka korytarzy to prawda.

- I co tam było?

- Głównie woda Pani redaktor. Żadnych skarbów nie znaleziono.

- A wunderwaffe? Dlaczego pan się śmieje?

- Myślałem, że rozmawiamy poważnie.

- Dobrze. Na co wojsko wyda osiem miliardów złotych? To bardzo dużo pieniędzy.

- Ministerstwo uznało, że obiekt powinien zostać powiększony i unowocześniony.

- Wykupicie kolejne ziemie?

- Nie. Obecne grunty są wystarczające. Powstaną kondygnacje położone głębiej, a także instalacje zwiększające samowystarczalność kompleksu. Będziemy mogli także bardzo długo funkcjonować bez pomocy z zewnątrz.

- Jak długo?

- Bardzo długo.

- To będzie podziemne miasto, prawda?

- To nie będzie miasto tylko bardzo mocny punkt obrony, na którym każdy agresor połamie sobie zęby. Posłuży również za magazyn zaawansowanej i drogiej broni. W zbyt wielu wojnach to, co mamy najlepsze niszczono nam w pierwszych godzinach konfliktu.

- Czy będzie tam jeszcze więcej wojska? Będą tam również wojska pancerne?

- Będzie możliwość skoszarowania większej ilości żołnierzy, ale nie będzie nowych rodzajów wojsk. Będą wojska powietrzno-desantowe, przeciwlotnicze, batalion rakietowy, wojska specjalne, saperzy i logistycy. Nie jest również planowane zwiększenie załogi.

- To już ostateczna kwota? Państwo wydało już pięćdziesiąt dwa miliardy złotych. Nie będzie kolejnych pieniędzy Olbrzyma?

- Nie ja o tym decyduję pani redaktor. I te 52 miliardy to przesada. Pani liczy wszystko, żołd skoszarowanych tu żołnierzy i koszty magazynowania sprzętu. To nieuczciwe. Jakby nie było Olbrzyma to koszty też musiałyby być poniesione.

-To ile?

- Około trzydziestu.

- To i tak dużo.

- Zgadza się.

- Panie generale, smutno mi trochę, gdy pomyślę ile można byłoby zrobić za te pieniądze pożytecznych rzeczy.

- Pani redaktor, mam nadzieję, że ten pani smutek będzie trwał do końca życia i zostanie odziedziczony przez nasze dzieci i wnuki.

autor@olbrzym.com.pl