Olbrzymopedia -> Rewolwer Kinetyczny

Prace nad bronią rozpoczęły się w Olbrzymie kilka miesięcy po trzeciej fali epidemii hormurii kiedy nasiliły się patrole dronów. Pułk Zwiadu podnosił bardzo poważne straty, ginęły całe drużyny zabijanie przez hordy degeneratów, watahy dzikich psów lub drony Apokaliptian, które lokalizowaly żołnierzy wykrywając gazy prochowe, pole elektromagnetyczne lub spaliny.

Nowopowołany dowódca zwiadu General Herra domagał się dla swoich żołnierzy szybkostrzelnej broni pozwalającej na odparcie w otwartym terenie znacznej grupy degeneratów i psowatych.

Przedstawiono cztery główne wymagania dla nowej broni:

  1. brak emisji gazów prochowych, pola elektromagnetycznego lub innych fal lub promieniowania mogących być wykrytych przez drony Apokaliptian
  2. szybkostrzelność min.60 strzałów na minutę
  3. waga nieprzekraczająca 1,5 kg bez magazynka
  4. możliwość strzelania jedną ręką i całkowita wodoodporność

Ogłoszono konkurs dla wszystkich inżynierów w kompleksie i formującym się już pod Olbrzymem obozie filtracyjnym.
Na początku większość projektów polegało na automatyzacji kusz, ale wszystkie prototypy zostały odrzucone przez stronę wojskową ze względu na za wysoką wagę, objętość, ale przede wszystkim niewystarczającą szybkostrzelność. Absolutne minimum wynosiło 60 strzałów na minutę. Projektanci nie byli w stanie zaproponować multibełtowego i multicięciwowego modelu kuszy, który zbliżyły się do postulowanej szybkostrzelności, wymiarów i wagi broni.

Przełomową koncepcję zaprezentował dopiero Konrad Jemajher, inżynier z obozu filtracyjnego, który wraz ze swoim zespołem zaproponował rewolwer na naboje scalone wykorzystujące właściwości opartych na grafenie materiałów - grafiksu i grafleksu. Początkowo zaproponowano model sześciostrzałowy wzorowany na modelu colta 45. Testujący prototyp żołnierze narzekali na zbyt małą pojemność magazynka. Argumentowali, że sześć strzałów nie pozwoli im wyeliminować tylu wrogów, by zdążyć załadować kolejny magazynek. Zwiększono wagę o 57 gramów ponad wymagane 1,5 kg i wykonano model ośmiostrzałowy.

Koncepcja Jemajhera polegała na wykorzystaniu energii potencjalnej ściśniętego grafleksu i wykorzystanie go do nadania energii pociskowi. Ściśnięty grafleks odgrywał rolę ładunku prochowego jak w zwykłym naboju. W walcu naboju od strony wylatującego pocisku umieszczone były:

  • grafiksowy czop naboju
  • pianka grafelowa
  • pocisk (kula ołowiana)
  • ściśnięty grafleks
  • Grafiksowy czop naboju miał postać krystaliczną, był bardzo twardy, ale nieodporny na precyzyjne uderzenie. Przytrzymywał ściśnięty grafleks będący napędem dla pocisku do uderzenia iglicy okrężnej. Iglica rewolweru nie uderzała naboju od tyłu w spłonkę jak przy klasycznym rewolwerze. Wykorzystano multiiglicę okrężną uderzającą w krawędzie grafiksowego czopu naboju w ośmiu punktach. Uderzenie pozwalało na osłabienie lub całkowite rozbicie krystalicznie zbudowanego grafiksu. Uwolniona energia potencjalna grafleksu wypychała pocisk, który pchał przed sobą najpierw piankę grafleksową. Pianka oczyszczała lufę z resztek czopu grafiksowego minimalizując problemy z zacięciem broni. Pianka przelatywała przez całą długość lufy i była wyrzucana na zewnątrz.

    W ramach pocisku stosowano ołowianą kulę. Żołnierze potrzebowali znacznej siły stopującej pocisku, bardziej niż penetracji celu, gdyż cele w większości były nieopancerzonone. Rozprężający się grafiks zatrzymywał się w miedzianej tubie naboju i mógł być ponownie wykorzystany.

    Prace koncepcyjne i dopracowanie prototypów trwało dziesięć lat. Produkcja broni była na wpół zautomatyzowane dzięki przetransportowaniu części maszyn do produkcji broni, szczególnie zakładu produkcyjnego broni strzeleckiej w Radomiu.

    W zamyśle konstruktorów i dowódców ośmiostrzałowy rewolwer miał uzupełnić kuszę jako podstawową broń w drużynach zwiadu i wzmocnić szanse drużyn w starciu z coraz lepiej zorganizowanym degeneratami i hordami psowatych. Cel został osiągnięty w niewielkim procencie. Rewolwery kinetyczny weszły do służby bardzo późno, bo dopiero dwadzieścia lat po rozpoczęciu prac i wydawany był całym drużynom tylko na bardzo ważne zadania. Na stałym wyposażeniu mieli go tylko dowódcy drużyn.

    Problemem była bardzo skomplikowana i czasochłonne produkcja amunicji wymagająca doświadczonych techników i dużej ilości energii elektrycznej potrzebnej do wytworzenia krystalicznego grafleksu. Z powodu braku automatyzacji kontrolę jakościową przechodziło około 10% produkcji.

    Broń była jednak uwielbiana przez żołnierzy. Nabojami kinetycznymi handlowano na równi z papierosami i drogim alkoholem.

    autor@olbrzym.com.pl